Wycieczka organizowana przez ZZIT GL zgromadziła blisko 100 uczestników. Ruszyły sprzed siedziby naszej firmy dwa autokary. O wczesnych godzinach porannych przekroczyliśmy granicę Litwy…

Wycieczka organizowana przez ZZIT GL zgromadziła blisko 100 uczestników. Ruszyły sprzed siedziby naszej firmy dwa autokary. O wczesnych godzinach porannych przekroczyliśmy granicę Litwy…Pani przewodnik żartowała, że nazwa Litwy pochodzi od litewskiego wyrazu „lietus” (deszcz), ale na szczęście nie uwierzyliśmy jej – Wilno przywitało nas przepiękną słoneczną pogodą i taka nam towarzyszyła przez całą czterodniową wyprawę. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od jednego z symboli Wilna – Ostrej Bramy miejsca kultowego dla każdego Polaka wynikającego z lektury Pana Tadeusza. Tak jak niegdyś A. Mickiewicz, J. Piłsudski, Jan Paweł II teraz my odwiedziliśmy Kaplicę Ostrobramską z cudownym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia pochodzącym z początku XVII w.
Wilno to pogranicze kultur i religii, więc nic dziwnego, że niedaleko katolickiej Ostrej Bramy znajduje się prawosławna cerkiew Św. Ducha i cerkiew unicka Św. Trójcy. Obok tej ostatniej wznoszą się zabudowania dawnego klasztoru OO. Bazylianów, znanego z III części „Dziadów” (Cela Konrada). W klasztorze tym, osadzeni byli uczestnicy procesu filomatów i filaretów, w tym A. Mickiewicz oraz I. Domeyko.
Spacerując uliczkami i zaułkami starówki wileńskiej oglądaliśmy kolejno ratusz, kościoły, Pałac Prezydencki oraz Uniwersytet Wileński. Uczelnię założył Stefan Batory w 1579 r. Oglądając historyczne dziedzińce odczuwaliśmy atmosferę przeszłości, a w kościele Św. Janów słyszeliśmy, jak w naszej wyobraźni na organach gra mistrz Moniuszko, który przez 18 lat był tu organistą. Tego dnia oglądaliśmy Wilno „z lotu ptaka”. Zwiedziliśmy wieżę telewizyjną, wysłuchaliśmy historii o tragicznych wydarzeniach styczniowych z 1991 r tzn. ataku wojsk „radzieckich”, a z platformy obrotowej na wysokości 165 metrów podziwialiśmy uroki miasta stolicy Litwy.
W kolejnym dniu wycieczki udaliśmy się do Trok – dawnej stolicy Litwy z gotyckim zamkiem na wyspie. Miasteczko, ślicznie położone nad wieloma jeziorami, urzekło nas, a w kawiarence degustowaliśmy kibiny tj. danie narodowe Karaimów. Te gorące pieczone pierogi smakowały wybornie – zwłaszcza ze znakomitym zimnym litewskim piwem. W Wilnie czekała na nas Katedra Wileńska – klasycystyczna budowla z najpiękniejszą kaplicą – Św. Kazimierza. Wilno jest miastem baroku z bardzo fotogeniczną świątynią w tym stylu pod wezwaniem Św. Apostołów Piotra i Pawła. Wygląda jakby utkano ją z delikatnych i lekkich białych koronek i jest nie do wiary, że znajduje się w nim ponad 2 tysiące rzeźb.
Nie ma polskiej wycieczki, która nie zwiedza cmentarza na Rossie. My też w zadumie oglądaliśmy kwaterę wojskową z Mauzoleum Matki i Serca Piłsudskiego, groby Syrokomli, ojca i ojczyma Słowackiego, Lelewela. Cmentarz niszczeje, ale od lat siłami składek Polaków jest odbudowywany.
Ciekawą poznaną dzielnicą Wilna jest Zarzecze nad Wilejką. Posiada swoją konstytucję, w której m.in. wskazano, iż: każdy ma prawo popełniać błędy, każdy na prawo być wyjątkowym, każdy ma prawo do miłości, każdy ma prawo być szczęśliwym, każdy ma prawo być nieszczęśliwym, itd. Zwróciliśmy przede wszystkim uwagę na mostek z setkami kłódek, bo nowożeńcy na znak dozgonnej miłości zamykają kłódkę, a klucz rzucają do rzeczki Wilejki (ponoć co przezorniejsi drugi klucz chowają do kieszeni).
Na zakończenie tego dnia oglądaliśmy panoramę Wilna z Góry Trzykrzyskiej. Zaś w ostatnim dniu zwiedzaliśmy Kowno z kameralną starówką, piękną katedrą, białym wytwornym ratuszem, kowieńskim mieszkaniem Mickiewicza i szkołą, w której pracował. Spacerowaliśmy nad Niemnem. Później dzięki kierowcom szybko dotarliśmy do granicy, następnie jechaliśmy drogami Suwalszczyzny, Mazur i Warmii słuchając opowieści przewodniczki i oglądając filmy o Wileńszczyźnie. Jeszcze był posiłek w karczmie „U Komtura” w Woźnicach i zgodnie z planem byliśmy z powrotem w Gdańsku.
Wróciliśmy pełni wrażeń, przywożąc namacalne dowody pobytu na Litwie – fotografie oraz litewskie produkty, w tym niepowtarzalne nalewki.

Udostępnij