Od początku 2015 roku największe wzrosty wśród indeksów sektorowych na GPW odnotował WIG-paliwa (wzrost o 29,81 proc.). Zdania, dotyczące kontynuacji wzrostów przez spółki paliwowe, są wśród ekspertów rynku podzielone.  Cały indeks szerokiego rynku WIG wzrósł z kolei o 9,37 proc.

POTENCJAŁ DO DALSZYCH WZROSTÓW SEKTORA PALIWOWEGO POD ZNAKIEM ZAPYTANIA

Opinie analityków, dotyczące kontynuacji wzrostów przez spółki tego sektora, są podzielone. Artur Kołsut, makler z DM BZ WBK powiedział PAP, że spółki paliwowe nadal mogą ciągnąć rynek w górę.

„Obecny tydzień dla polskiego rynku kapitałowego otworzył się całkiem dobrze. Cały czas, mimo piątkowych spadków, prym wiodą spółki paliwowe jak PKN Orlen czy Lotos. Kapitał zagraniczny nie odpuszcza i mimo wyśrubowanych już cen, spółki te mogą nadal rosnąć” – powiedział Kołsut.

Podobnego zdania jest Tomasz Bardziłowski, wiceprezes DI Investors. Nie widzi on ryzyka korekty w tym indeksie, szczególnie w przypadku PKN Orlenu.

„Spadek ceny ropy wywołał hossę w segmencie spółek paliwowych. Szczególnie widoczna była ona w przypadku akcji PKN Orlen, który notował bardzo dobre marże rafineryjne. Naszym zdaniem wzrosty te były uzasadnione. Nadal będziemy mieli do czynienia z podnoszeniem prognoz zysków przez analityków dla tego koncernu i wydaje się, że nie ma tutaj ryzyka korekty” – powiedział PAP Bardziłowski.

Dodał, że zarobić dać mogą także akcje PGNiG, o ile korzystnie zakończą się negocjacje z Gazpromem.

Z kolei Tomasz Jerzyk, analityk techniczny z Domu Maklerskiego BZ WBK, wskazuje, że korekta na spółkach paliwowych już się pojawiła, co więcej – może się pogłębić.

„W ostatnim czasie pozytywnie wyróżniały się sektory paliwowy i chemiczny. Niemniej jednak w notowaniach spółek paliwowych pojawił się element wskazujący na możliwość realizacji zysków i z takim wariantem należy się liczyć” – powiedział w rozmowie z PAP Tomasz Jerzyk.

„Po dużej skali wzrostów kursów PGNiG, PKN Orlenu czy Lotosu jest to naturalna korekta i jest ryzyko, że będzie jeszcze mocniejsza” – dodał Jerzyk.

Podobnego zdania jest Marcin Materna, szef działu analiz Millennium DM.

„Nie sądzę, Że będą to liderzy wzrostów, tym bardziej że ich kursy już zdyskontowały spadek ropy, a surowiec ten nie powinien dalej tanieć” – napisał w komentarzu dla PAP Marcin Materna.
Udostępnij