W projekt ID2020 zaangażowane są takie kraje jak Stany Zjednoczone, Holandia, Dania i Niemcy, współpracuje z nimi także Komisja Europejska. Pracom przygląda się Organizacja Narodów Zjednoczonych i Bank Światowy. Pierwsze programy pilotażowe zostaną uruchomione jeszcze w pierwszej połowie 2018 roku.

Microsoft, Accenture i Fundacja Rockefellera powołały do życia międzynarodową, publiczno-prywatną inicjatywę ID2020. Ponad miliard ludzi żyje bez dokumentów, które mogłyby potwierdzić ich tożsamość. Bez takiej identyfikacji, ludzie nie mogą głosować, mają gorszy dostęp do opieki zdrowotnej, edukacji i innych usług zapewnianych przez państwa. Brak śladu o danej osobie w publicznych rejestrach ułatwia też handel ludźmi. Microsoft współpracuje w ramach Decentralized Identity Foundation (DIF) z IBM-em i innymi firmami technologicznymi, aby projekt był transparentny i oparty na rozwiązaniach open-source. Pierwszym zastosowaniem będzie aplikacja Authenticator Microsoftu, która zostanie zdecentralizowana.

W prace nad otwartoźródłowym dowodem tożsamości zaangażowało się wiele firm i organizacji (graf. Decentralized Identity Foundation)

Po serii testów, amerykański koncern zdecydował, że najlepszą technologią do wprowadzenia elektronicznych dowodów osobistych będą łańcuchy blokowe. Blockchain pomoże też lepiej kontrolować to, w jaki sposób wykorzystywane są nasze dane osobowe przez aplikacje i serwisy, w których je udostępniamy. Jeśli nasze dane wpadną w niepowołane ręce, możemy narazić się na wykorzystanie ich przez przestępców. Mając PESEL i numer dowodu można podszyć się pod ofiarę i na przykład zaciągnąć kredyt. Technologia łańcuchów blokowych sprawi, że będziemy mieli kontrolę nad naszymi danymi, a jednocześnie instytucje publiczne i firmy w bezpieczny sposób będą mogły potwierdzić nasza tożsamość.

Ponad miliard ludzi na świecie nie ma dowodu tożsamości (graf. ID2020)

Pomysł ID2020 jest o tyle ciekawy, że dotyczy nie jednego kraju, ale całego świata. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystali z niego obywatele najbardziej odległych od siebie krajów. Jedyne co jest potrzebne, to działający internet, który dziś nie wszędzie jest standardem. Jednak firmy technologiczne już dziś starają się rozwiązać ten problem. SpaceX, Samsung i Blue Origin pracują niezależnie nad udostępnieniem internetu w każdym zakątku świata za pomocą tysięcy satelitów krążących na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Według pomysłodawców, ogólnoświatowy dowód tożsamości pomoże kierować pieniądze z pomocy humanitarnej bezpośrednio do najbardziej potrzebujących (graf. ID2020)

Prace nad wykorzystaniem technologii blockchain prowadziło także polskie Ministerstwo Cyfryzacji.

Program „Od papierowej do cyfrowej Polski” był sztandarowym pomysłem odwołanej na początku roku Anny Streżyńskiej, która kierowała resortem.

Czas pokaże, czy pomysł globalnej administracji publicznej się przyjmie. Zależeć to będzie od rozstrzygnięć międzypaństwowych i dyskusji w Parlamencie Europejskim. | CHIP

Fot. ar130405
Udostępnij