Sławomir Sadowski, Marek Mikuć, Marian Benkowski, Piotr Wojnarowicz oraz Tadeusz Wierzbicki to pracownicy grupy kapitałowej LOTOS Petrobaltic, którzy otrzymali odznaki „Zasłużony dla kultury polskiej”. W imieniu ministra kultury i dziedzictwa narodowego odznaki wręczył im Dariusz Chmielewski – Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Uroczystość odbyła się 15 czerwca, podczas walnego zebrania członków Towarzystwa Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Nasi koledzy otrzymali odznaczenia resortowe i podziękowania za kluczowy udział w jednej z najbardziej spektakularnych akcji w historii  polskiej archeologii podwodnej – wydobycie z dna morza wraku bombowca Douglas A-20 z czasów drugiej wojny światowej.

Dla polskich zbiorów muzealnych jest to niezwykle cenny zabytek. Jak oceniają specjaliści, z blisko 7,5 tysiąca wyprodukowanych w czasie wojny egzemplarzy tego bombowca do dziś przetrwało tylko szesnaście.

Wręczenie odznak zasłużony dla kultury-DSC_0457-2.jpg

Podczas tej samej uroczystości załogi statków Kambr i St. Barbara otrzymały pamiątkowe dyplomy – za udział w wydobyciu pozostałości bombowca Douglas A-20.

Podziękowania wręczył dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku dr inż. Jerzy Litwin.

Wręczenie odznak zasłużony dla kultury-DSC_0461-2.jpg

Przypomnijmy, że wrak bombowca został odkryty podczas rutynowych badań pomiarowych prowadzonych przez Instytut Morski w Gdańsku w lipcu 2013 roku. Pierwsza próba jego podniesienia odbyła się w październiku 2013 roku, ale z powodu złych warunków pogodowych została przerwana. Wrak został jednak dokładnie przebadany, oczyszczony i przygotowany do wyciągnięcia.

We wrześniu 2014 roku został odkopany i wystawiony poza krawędź wykopu. W tym momencie rozpoczęło się odliczanie do decydującej akcji i czekanie na odpowiednią pogodę.

Podniesienie samolotu z dna morza bez rozczłonkowywania go pod wodą na mniejsze elementy było pierwszą tego typu profesjonalną próbą polskiego muzeum i jednym z bardziej spektakularnych wydarzeń w polskiej archeologii od czasów wojny. Wrak jest w dobrym stanie, bo samolot prawdopodobnie wodował i dopiero później zatonął.

Prace przeprowadziło Narodowe Muzeum Morskie, statki należące do Grupy MILIANA z GK LOTOS Petrobaltic: St. Barbara i Kambr oraz okręty Marynarki Wojennej RP.

W czasie operacji podniesienia wraku nie obyło się bez niespodzianek i trudności. Największy kłopot sprawiła waga wraku: wedle szacunków miał ważyć około 7 ton, tymczasem w czasie podnoszenia samolotu okazało się, że w rzeczywistości waży 21 ton.

W trakcie operacji nasi marynarze musieli więc zaprojektować i zbudować zupełnie nową konstrukcję do podniesienia wraku.

Wrak bombowca Douglas

Dzięki doświadczeniu naszych ludzi wyszliśmy z opresji, mamy świetną, zgraną załogę – wspomina kapitan St. Barbary Marian Benkowski. – Do wszystkich zadań podchodzimy z sercem, ale wydobycie wraku bombowca to dla nas szczególne przeżycie.

Bombowiec wylądował na pokładzie Kambra dowodzonego przez kapitana Tadeusza Wierzbickiego, który przetransportował go do Gdyni. Tu wrak przejęli pracownicy Morskiego Muzeum Narodowego.

To była najtrudniejsza w historii polskiej archeologii morskiej, najbardziej skomplikowana akcja uwieńczona dużym sukcesem – mówiła, dziękując za zaangażowanie, profesjonalizm i determinację Iwona Pomian, kierownik Działu Badań Podwodnych Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku

W wyniku wstępnych badań konserwatorskich ustalono, że samolot został ostrzelany z morza przez okręt wojenny i wodował z uszkodzonym prawym silnikiem.

Pracownikom Muzeum Narodowego udało się również ustalić, że rosyjska załoga zestrzelonego samolotu została uratowana.

Dnia 3 listopada 2014 r. w Porcie Wojennym w Gdyni odbyło się oficjalne przekazanie wraku z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, które przygotowuje go do ekspozycji.

Agnieszka Kmiecik
LOTOS Petrobaltic

Udostępnij