W Regatach Dominikańskich, czyli wyścigach smoczych łodzi na Motławie, na otwarcie Jarmarku Dominikańskiego, zadebiutowała 30 lipca osada LOTOSU, wspierana przez ZZIT Grupy LOTOS i zdobyła w swojej kategorii drugie miejsce.

Były trzy biegi, każdy na dystansie 200 metrów. I każdy w innej łodzi. W kategorii Fan MIKST, w której startowała debiutująca osada LOTOSU, zdecydowanym faworytem była drużyna PGNiG „Top Gaz Desperados”, dysponująca profesjonalnym sprzętem i trenująca od wielu lat. Jakież było ich zdziwienie, gdy w pierwszym wyścigu, w ¼ dystansu stracili 10 metrów do LOTOSU.  Rzucili się do gwałtownej pogoni, ale nie dali rady. LOTOS wygrał. W następnym i w kolejnym wyścigu poszli na całość i po szaleńczej walce wyprzedzili debiutanta o sekundę. Może się wydawać, że 200 metrów to krótki dystans, ale pokonanie go w szybkim tempie wymaga od całej załogi ogromnego wysiłku.

100_1404

– Najważniejszy jest start – mówi Mirosław Patyna z LOTOS Paliw, inicjator stworzenia smoczej załogi. – Pierwsze pięćdziesiąt metrów to 40-50 bardzo szybkich pociągnięć wiosłem. Po stu metrach mięśnie są jak z waty.  Po 150 metrach zaczyna brakować tlenu. Kto wytrzyma ostatnie 50 metrów – wygrywa.

– W sumie zajęliśmy drugie miejsce w naszej kategorii – komentuje Marcin Warzocha z LOTOS Paliw, kapitan drużyny. Biorąc pod uwagę, że był to nasz debiut, możemy śmiało uznać to za wielki sukces naszej osady.

 

– Zdecydowało wieloletnie doświadczenie, zgranie i wytrzymałość PGNiG. Ale jeszcze wygramy – zapowiada M. Patyna. – Trenujemy od połowy maja i mieliśmy dopiero 7 treningów.

Startowali w koszulkach ZZIT, związku zawodowego Grupy LOTOS, który sponsorował dotychczasowe treningi, lecz w następnych wyścigach będą już w koszulkach i czapeczkach LOTOSU. Kolejne regaty odbędą się 10 września na Motławie, a ich celem będzie wsparcie małych pacjentów Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej Akademii Medycznej w Gdańsku.

– Gorąco zapraszamy do k ibicowania naszej osadzie – zachęcają Marcin i Mirek.

100_1422

Osada smoczej łodzi liczy 22 osoby. To 20 wioślarzy, sternik oraz bębniarz nadający rytm wiosłowaniu. Osada LOTOSU to głównie pracownicy LOTOS Paliw oraz Grupy LOTOS wspomagani przez kilka osób z Klubu „Przygoda”. Dlaczego? Wiadomo, urlopy.

Zawody rozegrano w pięciu kategoriach a udział w nich wzięło 12 osad.  OsadaLOTOSU składająca się z pracowników spółki LOTOS Paliwa, Grupy LOTOS oraz siedmiu osób z klubu „Przygoda” wystartowała w kategorii Fun MIKST z udziałem w załodze minimum ośmiu kobiet wiosłujących.

img_1199

Smocze łodzie to drużyno wy sport wodny. Wywodzi się z Chiny, gdzie na tradycyjnych smoczych łodziach pływano od tysiącleci. Wioślarze siedzą po dwóch na ławeczce. Ławki umieszczone są w 10 rzędach, twarzą do kierunku płynięcia. Pierwsza para wioślarzy (licząc od dziobu) to szlakowi. Oni narzucają całej osadzie rytm wiosłowania.

Bębniarz siedzi na krzesełku, umieszczonym na dziobie, powyżej wioślarzy, tyłem do kierunku płynięcia. Wybija rytm wiosłowania i zagrzewa głosem osadę do walki, podając także komunikaty o aktualnej sytuacji w wyścigu.Sternik steruje w pozycji stojącej, za pomocą długiego wiosła. Wspiera bębniarza w korygowaniu pracy wioślarzy.

Udostępnij